W celu świadczenia usług na najwyższym poziomie w ramach naszej strony internetowej korzystamy z plików cookies. Pliki cookies umożliwiają nam zapewnienie prawidłowego działania naszej strony internetowej oraz realizację podstawowych jej funkcji. Polityka prywatności

Wykorzystywane w celu zapewnienia prawidłowego działania serwisu internetowego.
Wykorzystywane w celu tworzenia statystyk i analizy ruchu w serwisie internetowym.
Wykorzystywane w celu dotarcia z przekazem reklamowym do osób, które wcześniej odwiedziły serwis internetowy.

FRANCUZI, POLACY, GERMANIE – ZAWRZYJCIE PRZYMIERZE ŚWIĘTE…

  • Blog
FRANCUZI, POLACY, GERMANIE – ZAWRZYJCIE PRZYMIERZE ŚWIĘTE…

Tak zatytułowane wystąpienie Olgierda Łukaszewicza (tak, Albercika z „Seksmisji”), propagujące idee Wojciecha Bogumiła Jastrzębowskiego - wczesnego prekursora zjednoczonej Europy, autora Konstytucji dla Europy z 1831 r. - otworzyło konferencję pt. „Europejskie Relacje Kulturowe w Ramach Trójkąta Weimarskiego”, którą tłumaczyliśmy w październiku na Uniwersytecie Wrocławskim.  

Poruszono wiele ciekawych, często zaskakujących tematów z historii i teraźniejszości krajów Trójkąta Weimarskiego, jak choćby instrumentalizacja biografii Chopina przez nazistów czy relacje transgraniczne w dzisiejszych serialach kryminalnych, których akcja rozgrywa się w przygranicznych miejscowościach.

Silny akcent położono na transfery kulturowe, które świetnie ilustruje mało znana postać Johanna Lukasa Chmieleciusa – jednego z dygnitarzy republiki Miluzy z XVII w., którego polscy przodkowie, Chmielniccy, osiedlili się w Bazylei, przyciągającej w czasach reformacji niekatolickie elity akademickie z Polski. Nie brakowało wystąpień podważających nasze narodowe mity i przekonania. Okazało się bowiem, że nie tylko polscy chłopi służyli pod niemieckimi panami. Powszechna była też sytuacja odwrotna. Co więcej, jeden z niemieckich uczestników konferencji stwierdził, że przez pewien czas, wcale nie krótki, stroną dominującą w obustronnych relacjach była potężna Rzeczpospolita Obojga Narodów, a nie rozczłonkowane wówczas Niemcy.

W pamięci zapadło mi również wystąpienie poświęcone różnicom w przedstawieniu II wojny światowej w polskich, niemieckich i francuskich książkach do nauki historii, krytycznie odnoszące się do prób stworzenia wspólnego europejskiego podręcznika. Byłoby to wbrew różnorodności, której wartość dla Trójkąta Weimarskiego stale podkreślano w trakcie wrocławskiej konferencji. Zadbano również o różnorodność językową, ponieważ nie tylko w sali obrad, lecz również w kuluarach w obiegu były wszystkie trzy języki, przy czym żaden z nich nie dominował (nie brakowało Niemców czy Francuzów doskonale władających językiem polskim). Zresztą podczas uroczystego otwarcia w przepięknych wnętrzach Collegium Marianum gospodarz spotkania, prof. dr hab. Marek Hałub, zapowiedział, że dzięki tłumaczeniu symultanicznemu uczestnicy nie będą zmuszeni do posługiwania się łamaną angielszczyzną. Nie muszę chyba mówić, jak wspaniale pracuje się dla ludzi, którzy mają takie podejście do naszego zawodu.

Serdecznie dziękuję za współpracę prof. dr hab. Markowi Hałubowi, Maryli Zaborskiej, Magdzie Worytkiewicz i Piotrowi Jankiewiczowi oraz Jarosławowi Stróżowi z Pol- Kongres Projekt.