ZOBACZ OŚWIĘCIM (NIE TYLKO AUSCHWITZ)
Przez wiele lat oświęcimski kirkut był dla mnie murem, koło którego przechodziłem albo na który spoglądałem z okna autobusu. Wydawał mi się całkowicie niedostępnym miejscem… Dopiero w tym roku, dzięki tłumaczeniu dla francuskiej delegacji muzeów i miejsc pamięci o Holocauście, miałem okazję wejść do środka.
Zaskoczyły mnie szeregi dobrze zachowanych macew i bujna zieleń. Nasz przewodnik trafnie nazwał to miejsce ogrodem w środku miasta. Bardzo zajmująco przybliżył francuskim gościom nie tylko historię cmentarza, lecz również żydowską symbolikę nagrobną.
Kirkut został zrównany z ziemią przez Niemców w czasie wojny i częściowo odbudowany po 1945 r. Wtedy też pojawił się pomysł, aby zmienić źle kojarzącą się nazwę miasta. Podobnie musiał myśleć pewien Francuz, który przed kilkunastu laty po raz pierwszy przyjechał zwiedzać obóz. Gdy wysiadł z pociągu, zapytał mnie, jak ludzie mogą tu mieszkać.
Zrekonstruowany oświęcimski kirkut, mimo swego szczątkowego charakteru - z nielicznymi macewami stojącymi na miejscu pierwotnego pochówku, z lapidariami wykonanymi z fragmentów zniszczonych nagrobków - bardziej miejsce pamięci niż cmentarz sensu stricto, wspaniale ilustruje długie i bogate dzieje Oświęcimia-Oszpicina, nie tylko przed, lecz również po Auschwitz, ponieważ ostatniego żydowskiego mieszkańca miasta pochowano tutaj w 2000 r. Podobną rolę odgrywa Muzeum Żydowskie z synagogą Chewra Lomdej Misznajot i stale piękniejąca oświęcimską starówka, które, dzięki fantastycznej pracy zaangażowanych w to osób i instytucji, włączane są do programów zwiedzania, czego, jako tłumacz, jestem świadkiem. W efekcie coraz więcej turystów, zamiast w pośpiechu wracać do Krakowa po wizycie w obozie, udaje się do miasta, by przekonać się, że Oświęcim to nie tylko Auschwitz, ale miejscowość (i nazwa) z 800-letnią historią, w którym nadal (i to wcale dobrze) żyją ludzie.
p.s. Okazuje się, że cmentarz nie jest tak niedostępny, jak myślałem, a jego zwiedzanie jest możliwe po wcześniejszej rezerwacji (https://oshpitzin.pl/cmentarz/). Podziękowania dla Artura Szyndlera z Muzeum Żydowskiego, Marine Dudziak-Vannier i innych życzliwych osób z Międzynarodowego Centrum Edukacji o Auschwitz i Holokauście, Maison d’Izieu, Marii Zaborskiej i Behlert & Behlert Tłumaczenia i Konferencje.